
DZIEVITZ w INTERNECIE..
Polska pokonała kolejną informatyczną barierę na drodze do Europy - domowy dostęp do Internetu u Grubego zwanego również Dziewicem.
Dzievitz, znany ze swojego nonkonformistycznego podejścia do świata wielkich korporacji i globalnego handlu, tym razem zadziwił nas wybierając pospolitą Neostradę u kochanego Monopolisty.
Pierwsze godziny w życiu naszego Å›wieżo upieczonego neostradowca to oczywiÅ›cie batalia z robakami internetowymi oraz znanym wielkim cyrkiem z RPC w winxp każdego kto odważy siÄ™ na wejÅ›cie do netu bez włączonego firewall-a. U Dzievitza, z niewiadomych mi przyczyn, skoÅ„czyÅ‚o siÄ™ na wpisaniu znanej, apokaliptycznej wrÄ™cz sentencji “format c:” i katastroficznego w skutkach wciÅ›niÄ™cia Entera…

PoczÄ…tki buszowania w sieci to wielki głód Å›ciÄ…gania i grania online, oraz pierwsze rozczarowania “czemu tak wolno siÄ™ Å›ciÄ…ga?”, “czemu nie chce siÄ™ Å›ciÄ…gać?” i znane “czemu nie da siÄ™ grać na piratach online?”. U Dzy skoÅ„czyÅ‚o siÄ™ na legalnym American’s Army i utkniÄ™ciu w obowiÄ…zkowych misjach treningowych z granatami.
Największą ciekawostką ostatnich tygodni nadal niezmiennie pozostaje Baza, którego ciągła obecność online dziwi już najstarszych górali. Scenariusz znamy już wszyscy i wiemy jak to się skończy:
