Andrzej Gołota
“Jak wiecie doskonale, Andrew oberwał i to już na początku walki, jednak szkoda, że doznał też kontuzji ręki, gdyż to dobry bokser i mógłby sie jeszcze podnieść i pokazać co potrafi.
Tak wygląda zerwany mięsień, który doprowadził do wylewu wewnetrznego (mniej więcej odpowiednik siniaka) więc nie ma tu nic do śmeichu. Ci którzy śmieją się z tej kontuzji chyba nigdy nawet nie naciągnęli żadnego mięśnia, żeby choć próbować sobie wyobrazić, jak taka kontuzja jest bolesna, a przede wszystkim, że uniemożliwia ona normalne funckjonowanie o kontynuowaniu walki już nie wspominając.
Szkoda Andrew, choć pomysł walki w tym wieku jest chyba nie najlepszy.
PS. I tak zawsze będe pamietał wielkiego Gołotę, który bił sie z najlepszymi jak równy z równym(przeważnie) ale przegrywał zawsze sam ze sobą.
PPS. Dajcie powtórkę walki Andrew vs Corey Sanders to zobaczycie co to prawdziwa walka.”
/deejayhappy
