dowcip 1,2
Sobota, wrzesień 26th, 2009Rano, w pracy, przy kawie rozmawiają dwie koleżanki: - Jak tam Twój wczorajszy sex? - Beznadzieja… mąż przyszedł do domu, w 3 minuty zjadł obiad, potem 4 minuty bzykania i po dwóch minutach spał… A u Ciebie? - No u mnie rewelacja mąż przyszedł do domu, zabrał mnie na przepyszna romantyczną kolację, potem przez godzinę wracalismy do domu spacerkiem przez miasto, potem świece i godzina zajebistej gry wstępnej, potem godzina zajebistego sexu a na koniec wyobraź sobie, ze godzinę rozmawialiśmy bajka po prostu W tym samym czasie rozmawia ze soba dwóch kolegów… - Jak tam Twój wczorajszy sex? - Nie no-zajebiscie ! przychodze do domu, obiad na stole; zjadlem, wybzykałam, zasnąłem ! A u Ciebie? - Kurwa, u mnie beznadzieja… Przychodzę - nie ma prądu bo zapomniałem zapłacić za rachunek, zabrałem wiec gdzieś starą na kolację, żarcie beznadziejne, bylo kurwa tak drogo, że nie starczyło mi na taksówkę powrotna i musiałem zapierdalac do domu na piechotę. przychodzimy kurwa przecież nie ma prądu, więc znowu te cholerne świece byłem tak wkurzony, że najpierw przez godzinę nie mógł mi stanąć a potem kurwa przez godzinęnie mogłem się spuścić. na to wszystko tak sie wkurwiłem, że przez godzine jeszcze usnąć nie mogłem.
–
Kowalski w wariatkowie idzie ze szczoteczką do zębów na smyczy. Mija go lekarz i mówi:
Witam ! Co to z pieskiem na spacerek ?
Kowalski na to: Co pan zwariował ? To przecież szczoteczka do zębów.
Lekarz taki zdziwiony myśli że kowalskiemu się polepszyło i idzie dalej.
A kowalski do szczoteczki:
Haha Azor nabraliśmy go !





